Jak zorganizować dochodową wyprzedaż?

Jak zorganizować dochodową wyprzedaż?

Przeczytasz ten artykuł w 2 min.

wyprzedaz-dobrzePrzechodziłem ostatnio obok pewnego sklepu z odzieżą. Na szybach wystawowych była tylko informacja “wyprzedaż” i kilka hasłowych  – 50%, -30 %, – 20%. Pomyślałem, że gdyby właściciele tego sklepu zrobili tylko jeden, dziecinnie prosty zabieg sprzedaż natychmiast by się zwiększyła. Aha, nie wspomniałem, że w sklepie tym nie było żywego ducha poza osobą, która sprzedawała tzn. planowała sprzedawać. Czy interesuję Cię sposób na to jak zmieniając kilka szczegółów w takiej wyprzedaży przyciągnąć dwa razy więcej klientów?


Po pierwsze, ludzki umysł ma problemy z przetwarzaniem abstrakcji. Procenty jak się domyślasz są bardzo abstrakcyjne. Żeby policzyć ile to jest 25% trzeba naprawdę dużo się na główkować, nie mówię już o wydobyciu jakiejkolwiek korzyść. Po drugie samo hasło – 20% nic nam nie mówi. Jeżeli wejdziesz do butiku Armaniego to przy 20% rabacie dalej na niewiele Cię stać. Więc jak już podajemy procenty warto napisać. Sukienka 200 zł. -20%. Oczywiście zaraz dojdziemy do skuteczniejszego rozwiązania.

W butiku o którym mówię sprzedaje się m.in. sukienki ZARY. Więc najprostszym rozwiązaniem byłoby.

  1. Zrobić atrakcyjne zdjęcie tej sukienki
  2. Napisać starą cenę a następnie ją przekreślić.
  3. Na dole podać nową cenę.
  4. Pomiędzy cenami napisać np. Oszczędzasz 100 zł.

Źle

wyprzedaz-zle

Dobrze

wyprzedaz-dobrze

I gotowe. Wiesz dlaczego zadziała to szybciej? Natychmiast masz podaną korzyść. Gdy śpiesząca się kobieta zobaczy hasło – 50% nic jej to nie powie, pobiegnie dalej. Jeżeli zobaczy piękną sukienkę, przecenioną o 100 złotych i zrozumie, że w jej portfelu zostanie te 100 zł istnieje o wiele większe prawdopodobieństwo, że wejdzie do Twojego sklepu.

I tyle. Jest to naprawdę proste i dochodowe rozwiązanie. Pokazuje praktycznie jak działa na nasz umysł prawo korzyści.


Kolejne, ciekawe artykuły
10 komentarzy
  • Kurcze, Mirosławie, ja w tamtym roku byłem także w Paryżu, jednak wtedy jeszcze nie interesowałem się tak bardzo marketingiem.
    Twój post o tym, że mają jakąś ciekawą ofertę rozbudził moją ciekawość! Mam nadzieję, że niedługo o tym napiszesz. A może już napisałeś, tylko jeszcze nie doszedłem do tego postu – na razie przeglądam posty z Twojego autorespondera.

    PS No i samo słowo “Paryż” w tym artykule rozbudziło także moje wszystkie zmysły, wróciły wspomnienia z podróży. Aż mi się humor poprawił. Dziękuję za dobry początek mojego dnia, Panie Mirku! ; )

  • Co w tym jest takiego pięknego, proste to może jest, ale w tych czasach to na ludzi już nie działa

  • @dana-Jak to nic ci nie mowi 20%,50%.Tzn mozesz kupic 20,50% taniej.Proste.Ja mieszkam w anglii i zawsze na sklepach ktore robia wyprzedaz jest np 40% OFF,50% OFF.I kazdy wie o co chodzi.A w Polsce nie wiedza?

  • “zarobić na wyprzedaży”… ciekawe, zawsze myślałem, że wyprzedaże organizuje się po to, aby jak najmniej stracić, a tu… no proszę 🙂

  • dzisiaj na klienta nie działa już nic i obojętne to jest czy ma napisane ile oszczędza czy o ile % jest przeceniony towar,bo w każdym oknie wystawowym są powywieszane przeceny a jak jest tego dużo to nie działa,chciałabym abyś podpowiedział jak skutecznie zarobić na wyprzedaży w jakiś inny sposób

  • Bartku, pokaż to co jest najbardziej przyciągające dla klienta. Ja bym podał tę najatrakcyjniejszą obniżkę.

  • Skuteczny o ile wyprzedajesz jedną lub kilka różnych sukienek (produktów) Co zrobic natomiast gdy masz trochę tego więcej. Przedstawic te na których najbardziej Ci zależy czy przykładowe??

  • Witajcie. No właśnie, proste rozwiązanie. Ludzka psychika ma instrukcję obsługi i warto się z nią zapoznać. Ten artykuł to jedna z takich instrukcji – umysł nie przetwarza abstrakcji. Nawiązując do Dany, w Niemczech mają taki ciekawy sposób tzw. historia przeceny, w przyszłości ją opiszę.

    Tak na marginesie, to Ciekawe, że ludzie tacy jak My, z “marketingową pasją” podziwiają za granicą sposoby przeceniania. Byłem ostatnio w Paryżu i była to dla mnie wspaniała dawka marketingu w najlepszym wydaniu 🙂

    Aniu, dziękuję za docenienie prostoty.

  • Zawsze mnie irytuje ,gdy piszą -20%,50% itd.,bo to nic nie mówi .Masz rację ,że tak jak Ty napisałeś to działa zachęcająco.I tak piszą nie tylko w Polsce.

  • Proste i piękne. Skuteczne pewnie też – wypróbuje niebawem. Dziękuję!

Zostaw komentarz

Twój komentarz

Twoje imię
Adres strony (opcjonalnie)

Przeczytaj poprzedni wpis:
Pozyskiwanie klientów na 5 sposobów

Przeczytasz ten artykuł w 4 min.Jak myślisz: Ilu sprzedawców, żegna...

Zamknij