
1️⃣ To, że coś Ci się nie podoba, nie oznacza, że masz się wyprowadzić. Ostatnio porównałem Europę do USA i zostałem zwyzywany od ruskich trolli, a inni kazali mi się wyprowadzić. To idiotyczne. Są rzeczy, które podobają mi się w UE, i takie, których nie rozumiem i bardzo mi się nie podobają.
Czy od dziś ktoś, kto wyraża swoje niezadowolenie, ma się wyprowadzić? Czy może po prostu warto coś naprawić? Nigdy nie wypowiadam się politycznie, wypowiadam się o nonsensach.
Ostatnio usłyszałem, że przedsiębiorcy w Warszawie muszą zapłacić milion zł kary plus odsetki za to, że szyld rzucał cień na drogę. Boże, prowadzę firmę od prawie 20 lat i aż się boję, że chodząc chodnikiem jako przedsiębiorca, rzucałem cień. Kiedy ja dostanę rachunek? Czy to, że ten absurd mnie rozkłada na łopatki, oznacza, że mam się wyprowadzić na Białoruś lub zostanę zwyzywany od ruskich trolli? Ludzie wpadli w paranoję. Zawsze mówiłem, że prowadzenie firmy w Polsce oznacza, że jesteś w ustawieniu default przestępcą i masz tylko szansę, że wielkie oko Saurona nie rzuci na Ciebie cienia.
2️⃣ Ostatnio odkryłem zasadę 5 lat. Jeżeli robisz coś systematycznie przez 5 lat, to zbliża się dzień, w którym to przyniesie plony. Miałem tak np. z webinarami. Prowadziłem je przez 5 lat i szło mi dobrze, ale bez fajerwerków.
Gdy pojawiło się AI, byłem wyćwiczony w webinarach i w taki sposób zarobiłem na boomie na AI. TikToki nagrywam codziennie od 5 lat i dopiero w ostatnich dwóch latach zacząłem monetyzować TikToka. Można powiedzieć, że przez 5 lat nagrywałem tylko dla rozpoznawalności, bo TikTok nie płacił za wyświetlenia. Teraz np. piszę na Substacku.
Codziennie jeden post, zostało mi jeszcze 5 lat, żeby Substack stał się w Polsce tak znany, że zacznie przynosić spektakularne zyski. Jak udaje mi się robić coś przez 5 lat bez efektów finansowych? A jak udaje Ci się jeść schabowe od 50 lat? Po prostu lubisz schabowe, tak samo jest z tworzeniem do internetu.
3️⃣ Sztuka robienia z siebie idioty. Piszą do mnie czasami ludzie, którzy coś tam robią w internecie.
Niestety, robią tego za mało i jest w nich strach. Boją się nagrać coś odważnego, bo boją się hejtu. Boją się, że się zbłaźnią. Osobiście uważam, że narażanie się na hejt to część tej gry. Zobacz Filipa Chajzera. Nagrał podcast ze swoją nową żoną.
Wylało się na niego kilka basenów olimpijskich hejtu, ale to o nim mówiła cała Polska, a nie o Tobie. Uwielbiam hejt, bo to oznacza, że nie boję się zaryzykować zrobienia z siebie idioty, osoby, z której warto się pośmiać. Bo może boisz się, że Cię wyśmieją, ale spójrz prawdzie w oczy, jeżeli nie masz hejterów, nie masz zasięgów. Nikt nie wie, że istniejesz. Czasy budowania marki eksperta się skończyły. Ludzie mają eksperta w ChatGPT, teraz mamy czasy błaznów, ludzi scancelowanych, bo ci fajni i poprawni są zbyt nudni, by wygrać z błaznami.

Witaj! Nazywam się Mirosław Skwarek i jestem ekspertem AI, Social Mediów i marketingu internetowego. Mam na swoim koncie 5 książek m.in. “Twój pierwszy milion w internecie” oraz ponad 100 kursów internetowych. Na TikToku obserwuje mnie prawie milion osób.
