
Picie alkoholu dla wielu osób jest niesamowicie przyjemne. Często mówią, że nie wyobrażają sobie życia bez alkoholu, bo jak wyglądałyby wtedy imprezy?
Pytanie, czy Tobie chodzi o bycie z ludźmi, czy bycie z ludźmi jest pretekstem do napicia się.
Gdy ktoś pije, wydaje mu się, że życie jest prostsze: napijesz się, znieczulisz się i problemy odpływają.
Problem w tym, że tak naprawdę się nawarstwiają, bo nierozwiązane problemy plus alkohol to jeszcze większe problemy, które odezwą się za kilka lat: rozbite rodziny, zniszczone zdrowie i wszystkie problemy, które tylko pomnożyły się przez lata niezajmowania się nimi.
Nie dotykam alkoholu od ponad siedmiu lat i wcale nie mówię tego, bo jestem z tego dumny, aczkolwiek jestem.
Ale chcę Ci powiedzieć, że też mam swoje wyzwania i problemy. Też pewnie pomogłoby mi szybkie znieczulenie się, ale nauczyłem się, że na trzeźwo bierzesz życie na klatę.
Jeżeli się nie skonfrontujesz z tym, czego się boisz, strach zawsze będzie z Tobą wygrywał, a łącznie ze strachem będzie wygrywał nałóg. Wszystko wróci i tak za kilka lat, ale pomnożone przez zaniedbania i nałóg.
Postaw się, spróbuj trzeźwego życia. To najlepsze, co może Ci się przydarzyć.
Czy będzie łatwo? Będzie cholernie trudno przeżywać wyzwania, problemy i przeszkody na trzeźwo, ale gdy świadomie weźmiesz odpowiedzialność za swoje życie, poczujesz, jak Cię to uwalnia.
Możesz całe życie uciekać przed prozą życia, codziennością, problemami albo wreszcie na trzeźwo stawić im czoła. Przeżyjesz, dasz radę i przybijesz sobie piątkę.
Uczę się czytać od nowa
2️⃣ Uczę się czytać od nowa, to znaczy czytać głęboko. Przez wiele lat szukałem idealnego miejsca na czytanie: kawiarnia, salon, kanapa, słuchanie muzyki, niesłuchanie muzyki, kawiarnia w Hiszpanii, McDonald’s.
Przez około 20 lat szukałem idealnego miejsca do czytania, a miałem je w swoim gabinecie.
Tak naprawdę odkryłem ostatnio, że nie chodziło o miejsce. Chodziło o głębokość czytania, czyli, najprościej mówiąc, spokojne poświęcenie dwóch godzin na czytanie w ciszy.
Okazało się, że przez ostatni miesiąc wieczorami czytam intensywnie przez godzinę, dwie.
Drugą rzeczą, którą odkryłem, jest to, że staram się kończyć książki. Jest w tym niesamowita satysfakcja. Jest satysfakcja, gdy wejdę głęboko w książkę i przeczytam ją całą. Odkryłem też, że jeżeli ciągle robię sobie takie dwugodzinne maratony, zaczynam czytać coraz szybciej. I tak odkryłem to, na czym tak naprawdę stałem.
Często poszukujemy czegoś w naszym życiu, a mamy to pod naszymi stopami.
Podsumowania i wnioski #1227

Witaj! Nazywam się Mirosław Skwarek i jestem ekspertem AI, Social Mediów i marketingu internetowego. Mam na swoim koncie 5 książek m.in. “Twój pierwszy milion w internecie” oraz ponad 100 kursów internetowych. Na TikToku obserwuje mnie prawie milion osób.
