Zdarza mi się za
dawać pytanie Dlaczego nie kupujemy wszystkiego w internecie? Dlaczego pomimo niższej ceny na Allegro, kupujemy dany produkt w sklepie stacjonarnym? Dzisiaj przy – 18 stopniach wybrałem się do księgarni po książki. Mogłem przecież zamówić je w sieci. Dlaczego tego nie zrobiłem?
Myślę, że z kilku prostych przyczyn. Oczekiwanie na paczkę to także koszt, co prawda psychologiczny, ale ponosi go większa część internetowych klientów. Po drugie, zakupy to także forma rozrywki i błyskawicznego sposobu zaspokojenia naszych potrzeb. Kupujemy głównie na poziomie emocji, a logikę wykorzystujemy do uzasadniania naszych potrzeb.
Tego typu zachowania klientów warto poznać zanim zacznie się jakąkolwiek działalność w internecie lub biznes stacjonarny. W czwartek wyjaśnię Ci bardziej zawiłe zależności i potrzeby, które ujawniają klienci. Zapisz się na darmowe szkolenie >>
Nie chcę oceniać działań właściciela agencji detektywistycznej Krzysztofa Rutkowskiego pod względem etyki działania. Jedyna moja sugestia, która się pojawiła to kolejny dowód na to, że w Polsce wybacza się wszystko tylko nie SUKCES. Wracając do ostatniej konferencji prasowej możemy zdradzić kilka szczegółów warsztatu pana Krzysztofa, który prawdopodobnie szlifował pewne techniki u najbardziej znanego specjalisty od PR w Polsce. Przykładowo, porównajmy tylko barwę głosu i środki intonacji, jakże podobne do stylu Leszka Millera, który wiadomo gdzie doskonalił swoje umiejętności retoryczne.
Marketing sieciowy ma swoich przeciwników i zagorzałych zwolenników. Z moich obserwacji wynika, że taki sposób prowadzenia biznesu ma swoje wady i zalety. Mam także inne ważne spostrzeżenie – każdy powinien prowadzić taki biznes, jaki jest dla niego najlepszy oraz zadać sobie pytanie, czy czuje się w nim dobrze.
Jeżeli zatem działasz w mlm chcę pokazać Ci niezwykle skuteczną metodę, dzięki której możesz zdominować rynek nie wychodząc z domu. Okazuje się, że nie musisz robić biznesu na piechotę w bardzo żółwim tempie. Wykorzystując pewne narzędzia możesz naprawdę przyspieszyć. Jak to zrobić? Wszystko tłumaczę w tym video:
Przez prawie dwuletni, intensywny okres wypracowałem pewne techniki sprzedaży infoproduktów. Jak w większości przypadków jest to mieszanka moich testów i doświadczeń z wiedzą, którą zdobyłem od innych.
W najbliższą sobotę postanowiłem podzielić się z Tobą tym, co wiem na temat zarabiania na kursach internetowych. Powiem m.in. jak udało mi się sprzedać jeden tylko produkt w ilości pół tysiąca egzemplarzy. Darmowy webinar odbędzie się w tę sobotę (7 stycznia) o 20.00. Tutaj możesz się zapisać >> Aha, jest tylko 50 miejsc, dlatego musisz się pospieszyć.
Prowadzę kilka blogów, tak aby nie zaśmiecać mojego centrum dowodzenia jakim jest perswazjawsprzedazy.pl Myślę, że znajdziesz tam kilka ciekawych porad.
Jakie błędy popełniają copywriterzy >>
Recenzja i opis mojego 5 dniowego kursu w którym zdradzam największe błędy copywriterów. Warto zainteresować się ze względu na zapis obszernego webinaru.
O czym napisać pierwszego ebooka >>
Wpis kieruję do osób, które chcą zarabiać na swojej wiedzy, ale nie mają pojęcia od czego zacząć
Jak zorganizować webinar nie posiadając listy mailingowej >>
Uwielbiam prowadzić webinary. To cudowne uczucie spotkać się z Tobą prawie na żywo w internecie. Nie ważne czy jesteś w piżamie, czy słuchasz mnie w garniturze lub przez komórkę w autobusie. W tym artykule daje dwie podpowiedzi w jaki sposób zorganizować webinar bez listy mailingowej.
W dzisiejszym artykule nie będą skupiał się nadmiernie na kwestiach technicznych. Webinar, jak i każde szkolenie powinien mieć pewien porządek, dzięki któremu odbiorcy zapamiętają więcej i co ważniejsze wdrożą wiedzę w życie, czy w prowadzone biznesy. Oto przykładowy przebieg takiego wstępu:
1. Kwestie techniczne – na początku warto sprawdzić czy słychać nas po drugiej stronie. Nie chodzi tylko o fakt, że jesteśmy słyszalni, ale także o to, czy nie jesteśmy zbyt cicho. Z moich doświadczeń wynika, że leżenie przy głośniku czy uciszanie całej rodziny z powodu cichego nadawcy na webinarze nie jest komfortowe. Część prowadzących webinar po prostu zaczyna mówić, czekając na sygnały od słuchaczy na czacie. Jeżeli nikt nie zgłasza uwag po prostu prowadzimy webinar dalej. Niemniej jednak nie każdy jest na tyle asertywny, żeby zgłosić swoje uwagi prowadzącemu.
Rozpocząłem nowy cykl krótkich (tak przynajmniej planuje) filmów w trakcie których będę pomagał Ci w sprzedaży na Allegro. Jestem przekonany, że masz szansę wygrywać z konkurencją jeżeli zaczniesz stosować przemyślany marketing. Gdy analizuję aukcje moich klientów widzę, że czasami małe zmiany mogą w dużym stopniu wpłynąć pozytywnie na sprzedaż.
W tym nagraniu pokazuję jak w prosty sposób przekształcić nudny początek opisu na zapadający w pamięci nagłówek. Po obejrzeniu zostaw komentarz – każdy jest nagradzany prezentem o wartości 27 złotych.
Dzisiaj chcę rozwiązać problem dużej części osób, które sprzedają za pomocą serwisu Allegro. W jednym zdaniu można określić, że negatywne komentarze (celowo użyłem liczby mnogiej) mają wpływ na wyniki sprzedaży.
Jest co prawda część klientów, którzy kupują tak szybko, że nie mają czasu sprawdzić komentarzy. Dodatkowo serwis Allegro subtelnie ukrył komentarze. Nie zmienia to faktu, że duża część kupujących sprawdza ten element. Często jest jeden z podstawowych kryteriów przy podejmowaniu decyzji. Gdy mamy podobną jakość, podobną cenę, czas wysyłki to czym ma się kierować kupujący?
Co zrobić gdy mam dużo negatywów?
Sposób 1 Umieść w opisie aukcji zrzut ekranu z pozytywnymi komentarzami. Kiedyś testowałem opcje w której pokazałem jeden komentarz neutralny, tak aby przekaz był bardziej wiarygodny. Zasady wpływu społecznego mówią, że powinno to wpłynąć pozytywnie na wiarygodność (przyznałem się do błędu – jestem szczery). Niestety sprzedaż była mniejsza niż w przypadku samych pozytywnych komentarzy w zrzucie ekranu.
Jestem w trakcie czytania książki, która powoduje, że co kilka minut mam minę wystraszonego karpia – chodzi mi o szerokość oczu. Tak naprawdę Kevin Maney w „Coś za coś” daje w niej odpowiedź na podstawowy problem wielu biznesów – szczególnie producentów, czy tworzyć produkt, który ma najwyższą jakość, czy taki który będzie bardziej dostępny?
Domyślam się, że powiesz teraz – jak to, ma być dobry i dostępny. I tutaj jest pies pogrzebany. Wiele biznesów musi zwijać się w potężnymi długami, gdyż ich właściciele idą w tym kierunku. Kierunku, który jest skazany na porażkę. Przykład?
Gdy moi znajomi słyszą na kolejnym szkoleniu marketera z ameryki, że można budować listę mailingową za pomocą social media to widzę jak otwiera im się kolejny raz nóż w kieszeni.