
Są takie tematy, które wywołują u mnie motyle w brzuchu – jednym z nich jest właśnie zarabianie na pasji. Gdy w 2009 roku zaczynałem mój biznes, wszystko było prostsze, bo ludzie nie mieli aż tylu opcji do wyboru.
Teraz, ze względu na skalowanie biznesu, stale trzeba wypuszczać ludzi z obietnicą zarabiania na wiedzy. Dzieje się tak dlatego, że biznes musi się spinać, a co miesiąc są rachunki do zapłacenia. Jako że koszty prowadzenia firmy rosną z roku na rok, szkoleniowcy muszą jeszcze agresywniej obiecywać, że każdy może zarabiać na swojej wiedzy. I tak zostają nam tysiące osób z dużymi nadziejami i niewielkimi efektami.
Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś nie musiał ciągle wykonywać pracy, żeby zarabiać pieniądze? Jak by to było, móc pracować z dowolnego miejsca na świecie, na przykład popijając kawę w Hiszpanii o trzeciej po południu, bez poczucia, że coś Cię omija lub że musisz „przetrwać”? Dla wielu brzmi to jak marzenie, ale w świecie biznesu online, szczególnie tego opartego na wiedzy, to realna perspektywa. Powiem więcej – to jest najpiękniejszy biznes świata!