
Większość ludzi nie oszczędza, nie buduje majątku, nie kupuje obligacji, nie inwestuje.
Po prostu mają pensję i jest ona dla nich świętym środkiem na utrzymanie ich przez kolejny miesiąc.
Dużo się mówi o tym, że jedna wypłata dzieli Cię od bankructwa. No i co z tego? Ile razy w życiu zostałeś zwolniony? Nie mówię, że to się nie może wydarzyć, ale żeby ciągle żyć tym jednym momentem, w którym zwolnienie zamienia Twoje życie w koszmar?