
Pamiętam, że gdy usłyszałem utwór „Black” Pearl Jam, aż usiadłem. Sprzątałem wtedy swój pokój.
Byłem młodym chłopakiem i piosenka spowodowała, że musiałem usiąść, bo muzyka przeniosła mnie do innego wymiaru. Jeszcze kilka lat wcześniej mój kolega przyniósł do szkoły gitarę przypominającą Fendera. Czerwoną podróbkę Fendera.