Jak zorganizować dochodową wyprzedaż?
pozyskiwanie klientów, techniki sprzedaży styczeń 17th, 2010Przechodziłem ostatnio obok pewnego sklepu z odzieżą. Na szybach wystawowych była tylko informacja “wyprzedaż” i kilka hasłowych - 50%, -30 %, - 20%. Pomyślałem, że gdyby właściciele tego sklepu zrobili tylko jeden, dziecinnie prosty zabieg sprzedaż natychmiast by się zwiększyła. Aha, nie wspomniałem, że w sklepie tym nie było żywego ducha poza osobą, która sprzedawała tzn. planowała sprzedawać. Czy interesuję Cię sposób na to jak zmieniając kilka szczegółów w takiej wyprzedaży przyciągnąć dwa razy więcej klientów?
Po pierwsze, ludzki umysł ma problemy z przetwarzaniem abstrakcji. Procenty jak się domyślasz są bardzo abstrakcyjne. Żeby policzyć ile to jest 25% trzeba naprawdę dużo się na główkować, nie mówię już o wydobyciu jakiejkolwiek korzyść. Po drugie samo hasło – 20% nic nam nie mówi. Jeżeli wejdziesz do butiku Armaniego to przy 20% rabacie dalej na niewiele Cię stać. Więc jak już podajemy procenty warto napisać. Sukienka 200 zł. -20%. Oczywiście zaraz dojdziemy do skuteczniejszego rozwiązania.
W butiku o którym mówię sprzedaje się m.in. sukienki ZARY. Więc najprostszym rozwiązaniem byłoby.
- Zrobić atrakcyjne zdjęcie tej sukienki
- Napisać starą cenę a następnie ją przekreślić.
- Na dole podać nową cenę.
- Pomiędzy cenami napisać np. Oszczędzasz 100 zł.
Źle
Dobrze
I gotowe. Wiesz dlaczego zadziała to szybciej? Natychmiast masz podaną korzyść. Gdy śpiesząca się kobieta zobaczy hasło – 50% nic jej to nie powie, pobiegnie dalej. Jeżeli zobaczy piękną sukienkę, przecenioną o 100 złotych i zrozumie, że w jej portfelu zostanie te 100 zł istnieje o wiele większe prawdopodobieństwo, że wejdzie do Twojego sklepu.
I tyle. Jest to naprawdę proste i dochodowe rozwiązanie. Pokazuje praktycznie jak działa na nasz umysł prawo korzyści.




styczeń 19th, 2010 o godzinie 10:17
Proste i piękne. Skuteczne pewnie też - wypróbuje niebawem. Dziękuję!
styczeń 19th, 2010 o godzinie 22:42
Zawsze mnie irytuje ,gdy piszą -20%,50% itd.,bo to nic nie mówi .Masz rację ,że tak jak Ty napisałeś to działa zachęcająco.I tak piszą nie tylko w Polsce.
styczeń 19th, 2010 o godzinie 23:03
Witajcie. No właśnie, proste rozwiązanie. Ludzka psychika ma instrukcję obsługi i warto się z nią zapoznać. Ten artykuł to jedna z takich instrukcji - umysł nie przetwarza abstrakcji. Nawiązując do Dany, w Niemczech mają taki ciekawy sposób tzw. historia przeceny, w przyszłości ją opiszę.
Tak na marginesie, to Ciekawe, że ludzie tacy jak My, z “marketingową pasją” podziwiają za granicą sposoby przeceniania. Byłem ostatnio w Paryżu i była to dla mnie wspaniała dawka marketingu w najlepszym wydaniu
Aniu, dziękuję za docenienie prostoty.
styczeń 24th, 2010 o godzinie 17:24
Skuteczny o ile wyprzedajesz jedną lub kilka różnych sukienek (produktów) Co zrobic natomiast gdy masz trochę tego więcej. Przedstawic te na których najbardziej Ci zależy czy przykładowe??
styczeń 27th, 2010 o godzinie 12:37
Bartku, pokaż to co jest najbardziej przyciągające dla klienta. Ja bym podał tę najatrakcyjniejszą obniżkę.
marzec 1st, 2010 o godzinie 09:50
dzisiaj na klienta nie działa już nic i obojętne to jest czy ma napisane ile oszczędza czy o ile % jest przeceniony towar,bo w każdym oknie wystawowym są powywieszane przeceny a jak jest tego dużo to nie działa,chciałabym abyś podpowiedział jak skutecznie zarobić na wyprzedaży w jakiś inny sposób
marzec 31st, 2010 o godzinie 10:03
“zarobić na wyprzedaży”… ciekawe, zawsze myślałem, że wyprzedaże organizuje się po to, aby jak najmniej stracić, a tu… no proszę
kwiecień 3rd, 2010 o godzinie 06:06
@dana-Jak to nic ci nie mowi 20%,50%.Tzn mozesz kupic 20,50% taniej.Proste.Ja mieszkam w anglii i zawsze na sklepach ktore robia wyprzedaz jest np 40% OFF,50% OFF.I kazdy wie o co chodzi.A w Polsce nie wiedza?